Test

Ogromna prośba do wszystkich którzy tu zaglądają - komentujcie, to co czytacie. I jeśli możecie to piszcie skąd jesteście i jak trafiliście.

czwartek, 20 marca 2025

Spiwór Pinguin Savana - recenzja na 100%

 

 Szukając w 2018 śpiwora na spływy, miałem spory problem. Większość modeli była albo za wąska w ramionach, albo za długa, albo jedno i drugie. Po dłuższych poszukiwaniach udało się znaleźć model Savana z czeskiej firmy Pinguin, który miał szerokość 85cm, a to pozwalało na komfortowe spanie. Model ten jest produkowany w dwunastu wariantach. Kolor zielony lub niebieski, suwak lewa/prawa i trzy różne długości odpowiednie do wzrostu 175/185/195. Zgodnie z deklaracja producenta zapewnia komfort dla pań do +6C i komfort dla panów do +1C. Wersja 185cm waży 1.4kg.
 Ważna informacja: od sezonu 2024 spiwór został zwężony do 80cm a masa spadłą do 1.15kg. Więc jeśli ktoś nosi koszulki XXL to lepszym rozwiązaniem bezie Micra (82cm) lub Tramp (85cm)

 Był w użyciu od 2018 do 2023 r. Sześć sezonów. Przy czym nie ma co ukrywać, ostatni sezon nie trzymał już za dobrze temperatury.
 
 Poniżej jest opisany rozmiar średni - na wzrost do 185 cm, o długości całowitej 210cm. Wypełnienie: włókna Hollowfiber 6- czyli z sześcioma kanalikami powietrznymi. Taki rodzaj wypełnienia, typowy jest dla średniej półki cenowej.   Poszycie zewnętrze DWR (wodoodporne), gładkie, śliskie, rip stop. Wewnątrz, syntetyczna wersja bawełny. Ten wewnętrzny materiał nie jest śliski i praktycznie nie da się obrócić w śpiworze, tylko trzeba razem z nim. Kaptur ze ściągaczem, kołnierz termiczny na szyję, kieszonka wewnątrz,

 Zestawiłem go z popularnym modelem Kjolen MID.
 Savana ma smuklejszy worek i wypełnienie które dużo ciężej skompresować. Worek ma cztery paski kompesyjne i na czas transportu można go o jakieś 20% sprasować. Sam worek poległ na wyjeździe w 2022 - paski się odpruły.


Zamek zamek duży i solidny, po obu stronach taśmy przeciw zacinaniu pieska. Jedyne miejsce które się czasem zacina - to wewnętrzna tabliczka znamionowa- na szczęście po dwóch sezonach sama się odpruła.  Wieszaki do wietrzenia: dwa od środka, jeden od zewnątrz. Kieszonka na drobiazgi od wewnąrz..
Zewnętrzne poszycie jest faktycznie hydrofobowe, kondensacja z namiotu nie wchodziła w ocieplenie.


Termika nowego była prawie taka jak deklarowana. 
  • > 14*C spanie w spodenkach 
  • 14-10*C spodenki , podkoszulka i skarpetki
  • <10 *C długa cienka bielizna termo z kominiarką i rękawiczkami
  • <7*C gruba bielizna (praktycznie dres) , grube skarpety
  • 0* nie ma cudów - telepie.
 Po trzech latach, termika pogorszyła się o 2-3 stopnie.
 Po pięciu latach dolną granicą było 8*C i to w grubej bieliźnie i czapce.

 Problematyczny stal się również "bawełniany" materiał od środka. Po sześciu latach był praktycznie nie do doczyszczenia. Śpiwór trzeba prać delikatnie, i brud po prostu nie schodził.

A na koniec użytkownia , śpiwór został pocięty, żeby zobaczyć co ma w środku ;)


Faktycznie zgodnie z deklaracja producenta, przeszycia są przesunięte o kilka cm żeby zmniejszyć mostki termiczne. W zasadzie śpiwór ma sześć warstw, bo pomiędzy warstwami ocieplenia są jeszcze dwie warstwy fizeliny które mają je chronić przez przecieraniem. 



Jednak fizelina nie daje ochrony w nieskończonosć i najbardziej spodnia warstwa ocieplenia poodrywala sie od przeszyc, przez co izlolacja spodu spadła o połowe. Leżąc na wznak na dobrze izolowanym materacu, nie jest to tak bardzo odczuwalne. Jednak obracając się wraz ze spiworem (a on się tak zachowuje)  i leżąc na boku - plecy marzną.

 Podsumowanie:
Dobry , ciepły śpiwór na pięć lat naprawdę intensywnego użytkowania. Potem złomowanie. A ponieważ poziom zadowolenia wysoki, to następny śpiwór też kupiłem z Pinguina. Tyle że pozwoliłem sobie na nieco droższą ale za to lżejszą Micre . O niej bedzie następnym razem.