Kajak Spark 450

 Kajak Spark 450 to flagowy model ukraińskiej firmy Zelgear. Strona dostępna tu: zelgear.com.ua. Jest  to mała rodzinna firma. Dzięki temu można pogadać i załatwić dodatkowe opcje. W dużych firmach jest to niemożliwe.

 Aktualnie mają w ofercie dwie serie kajaków: Alfa i Spark. Między seriami jest tylko różnica w budowie komór bocznych.

 Spark występuje w trzech wersjach 370/450/520. Są to odpowiednio modele dla jednej, dwóch, trzech osób. Do każdej wersji, do pływania na krótkich odcinkach i bez bagażu, można pomieścić jedną osobę więcej.

Kupiłem wersje 450 pod kątem długich spływów we dwie osoby. Dzieci coraz większe i w Solarze robi się ciasno.

Teraz po kolei.

 Dane techniczne:

  • Szerokość zewnętrzna 83cm
  • Szerokość wewnątrz przy podłodze 43 cm
  • Długość całkowita 450cm
  • Wysokość burt 30cm
  • Burty są w kształcie 8. Tak jakby dwie okrągłe jedna nad drugą.
  • Dno typu drop stich z maksymalnym ciśnieniem 0.5bar
  • Burty  ładowane do 0.25 bar obie z zaworami bezpieczeństwa
  • Nośność 260kg.
  • Materiał PCW 800g/mkw (Niemiecki nie Chiński ;)
  • Masa 21kg. 
  • Ogromna pompka w zestawie, 2x25 litra.

Montaż i pompowanie.

 


 
Całość składa się z dwóch elementów. Burt połączonych z zewnętrznym dnem, oraz podłogi wraz z usztywnieniami dziobu i rufy.

  •  Najpierw rozkładamy kajak na płaskim. Potem do środka wkładamy dno. Trzeba się upewnić że w dobrą stronę, zawór w dnie ma być z tyłu. Wzmocnienia dziobu i rufy muszą trafić w swoje kieszenie pod półpokładami. Zapinamy zatrzaski między burtami i dnem.
  • Burty. Wieczko zaworu bezpieczeństwa ustawić w pozycji OPEN. Zielona kropka ma się pokrywać z wycięciem na gnieździe. Pompujemy aż zawór nadmiarowy puści powietrze - charakterystyczny syk.
  • Dno nie ma zaworu. Pompujemy najpierw do uzyskania kształtu. Potem co 4 machnięcia pompką sprawdzamy ciśnienie. Pompować najlepiej do 0.35 bar (lato) lub 0.4 (jesień)

 Pompka ma taki biały korek na górze. Jak go wyjąć to pracuje tylko przy ruchu w dół. Fajna opcja przy wyższym ciśnieniu - plecy nie bolą od pompowania.


Kajak po zmontowaniu.


   Patrząc od rufy, na obu burtach widoczne zawory inflacyjne i nadmiarowe. Na lewej burcie widoczny pas udowy, przed nim na dnie gniazdo mocowania oporu na stopy lub pedałów steru. Bliżej dziobu widoczne na wewnętrznej stronie burty mocowania pasa dla przedniego wioślarza.

 Na prawej burcie widać rzepy. To mocowania na wiosło kiedy go nie używamy - np przy łowieniu ryb. Moim zdaniem zbędny dodatek, dodatkowo przeszkadza przy wiosłowaniu gdy ustawimy siedzenie na środku. 

 Dziób i rufa mają inny profil. Dlatego ważne żeby nie wsadzić dna tył naprzód.



 Tutaj kajak z zamontowanym siedzeniem. Za oparciem gumki zabezpieczajace bagaż przed wypadaniem. Siedzisko można ustawiać przód-środek-tył. Ale tylko tylne miejsce ma komplet mocowań na pasy i na podnóżek. Przednie siedzisko ma tylko pasy, a środkowe siedzisko nie ma nic.

 W efekcie, nawet do pływania solo trzeba siedzieć z tyłu kajaka. Co powoduje że dziób idzie do góry i wyprofilowany dziób rozbija fale znacznie mniej efektywnie.

 Dodatkowo dziób staje się bardziej podatny na wiatr.

 

 Pasy udowe. Dopóki ich nie założyłem, złorzeczyłem strasznie że ujowo się pływa. Po ich założeniu nagle inna bajka. Mniejsze napięcie mięśni, podnóżek raczej zbędny. Można dużo lepiej balansować kajakiem i dużo łatwiej się manewruje.



 

 Zdjęcie w konfiguracji dwuosobowej.

 

Ilość miejsca z przodu przy dwóch siedziskach. Tutaj też przydałoby się podparcie pod stopy. Osoba o wzroście 165 ma dużo miejsca na nogi.

  Siedziska mają pompowane spody, i piankowe podparcie pod plecy. Są ok. Kilka godzin można wiosłować. Genialna jest za to kieszeń z tyłu siedzenia. Aparat, kamera - wreszcie nie walają się pod nogami.  Ważne żeby siedziska ustawić "bardziej niż do pionu". Wtedy dobrze popierają kręgosłup.


 

Do kajaka można założyć pokład z fartuchami. Montaż prosty jak konstrukcja cepa. Na dziobie i rufie są rzepy które trzymają pokład. Na bokach (zaznaczone na żółto) są zaczepy o które zahaczamy naciągi pokładu.

 Fartuchy są zintegrowane z pokładem i zapinane na rzepy. Łatwo rozpiąć w sytuacji awaryjnej. Pokładu nie brałem ale kolega na FW ma Alfę z identycznym - można go śmiało pytać.

 

 Do kajaka można założyć skeg. Tyle że trzeba go kupić dodatkowo. Mocowanie skegu to taśma pod którą się go wsuwa. Oryginalny jest wykonany z blachy aluminiowej 2mm. Myślę że wycinając fragment rury kanalizacyjnej fi 160 i odpowiednio ją rozginając na ciepło, można uzyskać ten sam efekt.
 

Nautyka jednoosobowa:

 

Płynąc samodzielnie, przy siedzisku zamontowanym na środku, po stojącej wodzie nie ma problemu z utrzymaniem prędkości 5-6km/h. Dopóki wiosłujemy, nie ma problemu z utrzymaniem kierunku. Dopiero kiedy przestaje się wiosłować kajak dość gwałtownie odpada. Jest podsterowny. Przy plywaniu solo przydalby sie skeg. Ster niekoniecznie bo przy tak malym zanurzeniu manewrowosc jest super, ale skeg tak.

Jest to element opcjonalny, nie ma go w podstawowym zestawie. Niestety, przy takim ustawieniu nie ma podparcia na stopy, ani pasow biodrowych i po 2-3 godzinach grzbiet zaczyna boleć.

 

Płynąc samodzielnie, ale siedząc z tyłu kajak dużo lepiej trzyma kurs kiedy przestajemy wiosłować. Profil rufy pełni rolę skegu. Niestety wiatr powoduje że dziób ma tendencje do myszkowania. Dużo większy jest też opór na wiatr.

 

 Stabilność poprzeczna dobra. Jednak mniejsza niż w Solarze. Większa twardość powoduje że kajak nie poddaje się fali tylko przez nią przebija. Przy ustawieniu bocznym czuć że kołysze się bardziej niż produkty Gumotexa.

 Nie bez znaczenia jest fakt, że tu się siedzi kilka centymetrów wyżej niż w Solarze.


Nautyka dwuosobowa:

 Tak, to jest to do czego ten kajak został stworzony. Siedzi na wodzie głębiej i płasko. Dziób jest mniej podatny na wiatr, a profile dziobowy i rufowy robią robotę za skeg. Na jeziorze bez wiatru mozna bez wiekszego wysilku utrzymac 6km/h. I to jest bardziej odpychanie sie od wody niz wioslowanie.

  Zeby to dobrze szlo, warto miec oba wiosla tej samej dlugosci. Inaczej osoba z krotszym wioslem ma inna czestosc ruchu i traci sie na koniecznosci zgrywania razem.

 Wiadomo, z tylu ma siedziec wiekszy, ciezszy i silniejszy. Jezeli osoba z przodu przestaje wioslowac, ten z tylu moze wydluzyc ruch wiosla i zrobic go silniejszym. Mozna zachowac predkosc >5km/h nawet jestli tylko jedna osoba wiosluje.

 Przy dwoch osobach wioslujachych zgranie rozpedzilismy go do 11 na godzine na wodzie stojacej. Swietnie to wtedy wyglada po pojawiaja sie odkosy dziobiwe i jest wrazenie jakby nieziemnsko pedzil.

Przy wioslowaniu pod wiatr i fale udalo nam sie zrobic 2.5km w pol godziny, ale to juz byl wysilek. Fala nieduza tak ze 30-40cm i  bylo czuc jak sie przez nie przebija. Na takiej fali mozna juz wyczuc ze kadlub minimalnie pracuje, z tym ze jest to duzo mniejszy efekt niz w Solarze.

 Przy dwoch osobach kajak jest nadal lekko podsterowny. 

  Podsterownosc jest na tyle mala, ze jesli obaj wioslarze maja praktyke, to praktycznie sie jej nie dostrzega. Jednak z doswiadczeniem i zgraniem roznie bywa, dlatego lepiej wziac opcje z jarzmem sterowym. Jest za darmo.

 Dla dwojki ster jest lepszym rozwiazaniem niz skeg. Zanurzony kajak troche ciezej manewruje przy wolnym plynieciu. Skeg ustabilizuje go jeszcze bardziej wiec utrudni skrecanie.

 Zelger nie ma w ofercie steru ale jarzmo jest tak uniwersalne ze mozna kupic na alle ster za 100pln, albo z kawalka aluminim zrobic go samemu. 

 BTW: komplet sterowy Gumotexa to 840pln !  Do zelgera jak kupic gotwy ster i dorzucic troche linek to wyjdzie ze 120pln max.

 Kołysanie przy dwóch osobach jest mniej więcej takie samo.  Odczuwalne i wymaga pilnowania kierunku na fale. No i pracy bioder tez wymaga.

Spark i bagaże.

 Na próbę załadowane dwa worki 40litrowe i jeden 25 litrów. Jak widać miejsca dla wiosłujących jest aż nadto.

Za workiem na rufie zmieści się jeszcze pompka. 


Obok worka leżącego na środku można jeszcze spakować namiot. Warto zwrócić uwagę, że uchwyty do mocowania foteli można w tym przypadku wykorzystać do mocowania siatki trzymającej ładunek.

 Na dziobie również zostaje sporo miejsca. O worek można oprzeć stopy.

HINT: Zelger ma w ofercie worki lepiej dopasowane do kształtu kadłuba. Dziobowy i rufowy mają bardziej trójkątną formę, a środkowy jest w postaci otwieranej od góry torby.


Pakowanie i transport.

 

 Dno zwiajmy na cztery razy zaczynając od wzmocnienia dziobu. Przy okazji ten profil określa nam długość składania.

  Kadłub zwijamy mniej więcej tak jak na zdjęciu, pamietając tylko żeby w miarę możliwosci unikać załamywania materiału. Ale nie ma z tym takiej precyzyjnej gimnastyki jak z Gumotexami.
 


 Kajak razem z pompką, ciuchami na zmianę, dry bagiem, butami itp mieści się w plecaku 55x25x90. 

 


 To dużo więcej niż kajaki Gumotexa, ale na szczęście różnica jest głównie w wysokości. Dzięki temu można w miarę wygodnie transportować pociągiem/autobusem. Nie wyobrażam sobie tylko co w przypadku wagonu z przedziałami... tym wąskim korytarzem będzie ciężko przejść.

Zwijanie jest proste jeśli temperatura wynosi przynajmniej 10 stopni ciepła.  Jeżeli jest zimniej, materiał robi się bardzo sztywny. Taka jest ogólna cecha wszystkich PCW i to ze Zelgear używa naprawdę dobrej markowej tkaniny niewiele tu pomaga. Jeżeli planujemy pływanie zima tylko z przywiezieniem i zabraniem znad wody napompowanego kajaka.

Natomiast w cieplejszy listopadowy dzień (12 stopni) wszystko jest ok.

Potencjalne naprawy.

 Druga uciazliwa cecha PCW. Klejenie TRZEBA robić na ciepło. W warunkach spływowych może być to problem. Przetestowałem klejenie na jednej z lat. Zmatowić (papier w zestawie). Odtłuścić (chusteczki kupić osobno). Posmarować cienko klejem obie powierzchnie. Odczekać 3 min. Posmarować jeszcze raz. Odczekać 5 minut. Przyłożyć late i dociskać palcem od jednej ze stron tak żeby wypchnąć cale powietrze. Ważne żeby dociskać ale nie przesuwać. Wziąć metalowy kubek z płaskim dnem, zalać gorącą woda, i przez  szmatę docisnąć łatę jeszcze raz. Klej się aktywuje cieplnie. Dociskanie kubkiem trzeba robić przez jakieś 5 minut.  Po tym lata jest już sklejona na amen.

Z drugiej strony, jak sie zastanowic, to najlepszym klejem do Gumotexowego nitrilonu jest klej dwuskladnikowy. Jego aplikacja w warunkach frontowych jest jeszcze trudniejsza. Nie wiem jak sie sprawuje klej z zestawu naprawczego (jednoskladnikowy) bo nie mialem okazji go uzywac.


Podsumowanie:

Na plus:

 - Wielkość - dwie osoby plus 100-120 litrów bagażu się zmieści bez piętrowania.

 - Stabilność poprzeczna i kursowa

-  Komfort siedzenia. 

-  Sztywność  - jak dla mnie to już jest po prostu sztywny kajak.

-  Szybkość

-  Odporność - jakby na to nie patrzeć dno to drop-stich osłonięty dodatkową warstwą. W sumie dno ma gramaturę ok 1600g/mkw. Nawet jeśli się przebije zewnętrzne dno, to wewnętrzne powinno wyjść z tego bez szwanku.


Na minus:

-Brak zaczepów pasów udowych dla środkowego siedziska

-Zbędne wieszaki na wiosła. ( można zamówić kajak bez nich)

-Ciężko składać w niskich temperaturach. 

- Jest duży po złożeniu.


O czym warto pamiętać zamawiają swój:

  1. Poprosić żeby zamontowali dolne zaczepy pasów udowych dla środkowego siedzenia (to jest najważaniejsze)
  2. Poprosić żeby zamontowali drugi panel do mocowania podnóżka tak, żeby można z niego korzystać jak siedzenie jest ustawione na środku.
  3.  Poprosić żeby nie przyklejali tych zewnętrznych uchwytów na wiosła. EDIT: drugim rozwiazaniem moze byc zastosowanie dluzszego wiosla - 240 cm zeby je moc prowadzic wyzej.
  4. Wybrać wersję z mocowaniem steru na rufie lub dokupic skeg. A najlepiej jedno i drugie.
  5. Jeśli się da (tego nie wiem) to poprosić żeby górne zaczepy były w formie d-ring a nie taśmy. To już czysta estetyka.

Wtedy masz zarąbistą jedynkę i dwójką.


 Jak dla mnie Spark to pewnego rodzaju kres jeśli chodzi o możliwości kajaków dmuchanych. W porownaniu do innych: podobnie jak Framura ma boczne komory typu 8 co daje wiecej miejsca w srodku. Z kolei podobnie jak Aquamarina ma do DS co daje sztywnosc. Profilowanie dziobu jest podobne do tego z Seavave lub Vegi a to z kolei przeklada sie na predkosc.

 Po prostu do tego kajaka wsadzono wszystko do bylo dobre w innych.

 Jedyne co by mogło być zrobione jeszcze to zmiana materiału na nitrilon bądź hypalon. Wtedy byłby łatwiejszy w składaniu. Niestety zapewne podniosłoby to znacznie jego cenę.



Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza