Test

Ogromna prośba do wszystkich którzy tu zaglądają - komentujcie, to co czytacie. I jeśli możecie to piszcie skąd jesteście i jak trafiliście.

piątek, 23 kwietnia 2021

Jaki kajak pneumatyczny kupić....


Kliknij tutaj żeby zobaczyć aktualizacje tego tekst na rok 2022.


 ... czyli najczęściej zadawane na pytanie. Byłem na FB przez jeden dzień i to pytanie przewinęło się ze dwadzieścia razy. I dwadzieścia rady udzielono losowych odpowiedzi.


 Najpierw trzeba sobie odpowiedzieć na kilka  ważnych pytań. *:

  1. W ile osób będziemy pływać.
  2. Jak długo będziemy pływać.
  3. Jakie mamy możliwości przechowywania sprzętu
  4. Jakie mamy możliwości przewozu sprzętu.
  5. Ile pieniędzy możemy przeznaczyć na zakup. 

Odpowiedzi proszę zapiać na kartkach, żeby potem nie zapomnieć. Pięć punktów do wyboru to nie w kij dmuchał. O pieniądzach napisałem na końcu bo ich zawsze braknie.

 Teraz rozwinięcie:

 Ilość osób i długość pływania:

  • Jedna osoba i jednodniowe pływanie - długość kajaka minimum 3.1m
  • Jedna osoba na spływy kilkudniowe, dwie osoby na jednodniowe pluskanie - minimum 3.4m (choć lepiej wziąć coś co ma 3.6-3.8m)
  • Dwie osoby na kilkudniowe spływy, trzy osoby na jednodniowe pływanie - minimum 4m. ( 4.5m jest dużo wygodniejsze).
  • Trzy osoby na spływy, cztery na jednodniowe taplanie - powyżej 5m.

Oczywiście jeśli ktoś jest niski może wziąć kajak z dołu zakresu. Ale jak ktoś ma przeciętny wzrost i powyżej, lepiej brać dłuższe. 

Kajaki pneumatyczne lepiej brać dwuosobowe niż jedno. W odróżnieniu od tradycyjnych, pneumatyki łatwo ustawić i jako jedynkę i jako dwójkę.

Jeśli posiadasz niewielkie dzieci, lub planujesz łowienie ryb - bierz kajaki z okrągłymi komorami burtowymi - mają większą stabilność.

Zostaje jeszcze kwestia gabarytów. Jak jesteś wielkim kolesiem który ma dwa metry wzrostu i waży złoty pięćdziesiąt, to najtańszy Sevylor Tahiti nie będzie dobrym rozwiązaniem. Po prostu jak do niego wsiądziesz to kajak nabierze bananowego kształtu. Dla dużych i ciężkich osób lepsze są kajaki z dnem wysokociśnieniowym i większą szerokością.

Gumotex przez długie lata sprzedawał Solara, gdzie szerokość między komorami wynosi 37cm. Więc trzeba być w tyłku wąskim, albo pilnować mocno napompowanego siedzenia. W Thayi która jest rozwojową wersją Solara, dał wysokociśnieniowe dno, a szerokość kajaka zwiększył o 10cm. Dzięki temu nie jest ciasno, a i bagaży więcej trochę się zmieści.

Natomiast jeżeli jesteś przeciętnej wielkości dziewczyną to nawet tani mały kajak spokojnie cie pomieści.

A jeżeli jesteś grubą dziewczyną albo grubym kolesiem - schudnij. Będziesz zdrowszy/zdrowsza.


 Możliwości przechowywania sprzętu.

  Jeśli mamy dostępne miejsce typu garaż, gdzie sprzęt może schnąć kilka dni, można brać kajaki dwupowłokowe.

  Jeśli jesteśmy ograniczeni miejscem do szafy w przedpokoju - TYLKO jednopowłokowe.

 Inaczej będziemy z musu trzymać mokry kajak co będzie uciążliwe dla wszystkich.

 Zresztą wiecie co? Zapomnijcie o dwupowłokowych. Jedyną ich zaletą jest wygląd. Nawet duże sieci jak Decathlon przekonują się powoli do jednopowłokowych. Choć jeszcze kilka lat temu nie chcieli o tym słyszeć nawet.


Możliwości transportowe

  •  Jeżeli mamy do dyspozycji tylko własny grzbiet i komunikacje miejską - lepszym wyborem jest kajak z gumy niż z PCV.  W praktyce kajak z gumy oznacza firmę Gumotex
  • Jeśli mamy do dyspozycji wózek transportowy i/lub samochód, albo ktoś nas zawozi na pływanie, to wielkość kajaka nie ma znaczenia - można brać albo gumę albo pcv.

 Zasoby finansowe.

  To jest zawsze najtrudniejszy element. Sporty wodne mają to do siebie że nie chcą być tanie. Absolutne minimum które teraz trzeba mieć na kajak, kamizelki i przynajmniej jeden szczelny worek to 1000pln.  Poniżej tej kwoty kupimy tylko ceratę w supermarkecie która rozpadnie się po trzecim użyciu.

  Jeżeli dysponujemy gotówką na poziomie 1300-1500 to starczy na jednopowłokowy kajak z PCV na nieco wyższe ciśnienie i o większej trwałości.

 Jeżeli mamy 2000-2500 to stają się dostępne kajaki hybrydowe z PCV z dobrą jakością wykonania i kilkuletnią trwałością.

 Od 2500 - 3500 - kajaki FullHP , kajaki z nitrilonu, większe hybrydy.

 Powyżej 4000 - hybrydy z nitrilonu i duże hybrydy z pcv . Za około 6000 można mieć wypasionego Rush 2 a to już jest top of the top.

 Taka moja rada. Biednych ludzi nie stać na tanie rzeczy. Paradoksalnie ale jeśli ciągnie cie do pływania ale nie jesteś na 100% pewny czy to będzie to - kup kajak z nitrilonu. To jedyny typ co do którego masz pewność że sprzedasz go na rynku wtórnym.

 W tym roku nie ma na olx żadnego kajaka gumotexa z drugiej ręki - bardziej opłaca się je wypożyczać niż sprzedawać.

 Najlepszy czas na zakupy to koniec września-początek grudnia. Dużo firm sprzedaje modele powystawowe z 10-20% rabatem. Warto też odwiedzić targi Wiatr-i-Woda. Czasem można kupić bezpośrednio u sprzedawcy model wystawowy którego nie chce mu się już zwozić do firmy.


  A teraz to na co zawsze wszyscy czekają - przegląd dostępnych konstrukcji.

 

Najtańsze jednopowłokowe kajaki z PCV.

 Do tej grupy zaliczają się Sevylor Tahiti, Sevylor Rivera, Intex Exporer K2  i wiele marketowców.

 Praktycznie wszystkie mają od 3,15 do 3.6m, poszycie grubości 0.5mm, 1m szerokości i ciśnienie robocze 0.06-0.08 bar.

 Po spakowaniu zajmują 50-70 litrowy worek. Jeśli planujemy pływać we dwójkę, bierzemy wersję trzyosobową, jak samodzielnie to dwuosobową. Inaczej siedzimy z kolanami pod brodą.

 Są idealne do jednodniowych wypadów z dziećmi nad wodę oraz do zabrania na camping.  Brak samochodu nie jest problemem, worek na kajak to zarazem plecak. Pompka i wiosła często są w zestawie. Ten sprzęt wymaga minimum dbania. Na koniec dnia wyciągasz go na brzeg, spuszczasz powietrze, przecierasz szmatką. Po kwadransie jest suchy. Spakowany zmieści się w szafie w przedpokoju, jest więc idealny dla tych co nie mogą przeznaczyć zbyt dużo miejsca na składowanie.

 Naprawy robi się łatkami dołączonymi do kajaka - bardzo proste. Kajak wytrzyma 3-4 lata jeśli się go nie przepompuje. Wskaźniki ciśnienia są na najczęściej zamontowane na stałe na burtach.

 Kajak od biedy może posłużyć do długiej wyprawy po rzece bez przeszkód. Przepływano takim Wisłę wzdłuż zanim się rozpadł.

 Jakie ma wady:

  • Jest miękki. Płynie się nim jak materacem. (btw wszystkie zdjęcia reklamowe są poprawiane w fotoshopie żeby kajak wyglądał na bardziej prosty )
  • Jest szeroki i wysoki więc stawia opór do wiatru.
  • Nie popłyniesz nim pod prąd, ani nie popłyniesz szybko.
  • No niestety ale łatwo go przebić.

 Koszt zakupu kajaka i kamizelek to około 1000pln.


 Trochę droższe kajaki dwupowłokowe

 Do tej grupy zaliczają się Sevylor Hudson, Colorado, większość modeli Itivi, niektóre modele Aquamariny.

 Konstrukcja wygląda następująco. Z wodoszczelnego materiału jest uszyty kadłub z kieszeniami. Do tych kieszeni wkłada się pompowane komory wypornościowe. 


Taka konstrukcja ma swoje wady i zalety. Po pierwsze ciśnienie robocze jest wyższe - 0.1 bar, przez co całość jest minimalnie sztywniejsza. Po drugie zewnętrzny materiał jest dużo bardziej wytrzymały więc da sobie radę z większością leżących w wodzie gałęzi.

 Wymiary takie same jak w poprzednim przypadku - metr szerokości i długość od 3.2 do 3.8metra.

Jeśli chodzi o pływanie, to niewiele się różni od tych najtańszych. Szeroki, miękki, przyklejony do wody. Bezpieczny. Podobnie też dobieramy wielkość trójka dla dwóch osób, dwójka dla jednej.

 Do czego się nadaje najlepiej: kilkudniowe wyjazdy na camping, albo kilkudniowe spływy z nurtem rzek po niewymagających trasach. 

 Zupełnie się nie nadaje na jednodniowe wypady. Woda zawsze dostanie sie do kieszeni z pływakami. Zeby go dosuszyć trzeba go zdemontować - powyciągać komory i rozwiesić. Jeśli nie ma wysokiej temperatury, to potrafi schnąć trzy dni. Odpada suszenie go w łazience, trzeba mieć balkon.

 Co jeśli zwiniemy go na mokro? Zaśmierdnie. Nie pływamy w destylowanej wodzie. Glony, błoto, to wszystko zostanie w środku i będzie tyfić.

 Drugą dużą wadą jest delikatność wewnętrznych komór. Są zgrzewane i jeśli puszczą na zgrzewie trzeba wymieniać w całości. Co ciekawe TYLKO DECATHLON ma komory na wymianę.

 Jeśli więc raz do roku jedziesz z dzieciakami pod namiot, lub robisz jeden długi spływ w roku - będzie ok.

 Koszt zakupu kajaka i kamizelek to około 2000pln.

 

 Trochę droższe kajaki z PCV

 Do tej grupy zaliczają się m.in Intex Excursion PRO, Aquamarina Betta (patrzeć która wersja)

Te kajaki powstały dla osób które do tej pory używały tych najtańszych z PCV a chciałyby bez rujnowania budżetu mieć coś lepszego.

Dlatego w tych modelach producent używa grubszego PCV - 0.75mm i można je pomować do większego ciśnienia - 0.1 bar.  Jakby nie patrzeć to 33% więcej niż w tych najtańszych.

Wymiary w zasadzie bez zmian, ten na zdjęciu ma 3.8m długości i 0.95m szerokości.

Można go wygodnie używać na jedno i kilkudniowych pływaniach. Nie ma problemu z suszeniem. Po spakowaniu worek ma około 80 litrów. Worek jest jednocześnie plecakiem.

W zasadzie te kajaki łączą w sobie zalety i zastosowanie dwóch poprzednich grup.

Cena - to jest przyjemne zaskoczenie - 1500pln można mieć dwójkę z wiosłami i uchwytami na wędki.

Ten typ uważam za rozsądny wybór dla osób które podchodzą do kajakowania z dystansem. Ot zaczynam zabawę z takim sprzętem, ale nie jestem przekonany czy mi się spodoba.


Drogie kajaki gumowe - nitrilon, hypalon.

  Taka mała uwaga. Przez lata te kajaki były droższe od tych z PCV ale to co się wyrabia w 2021 to jakiś koszmar. Solar podskoczył z ceną z 2500 do 4000pln. Cena spadnie dopiero jak skończy się pobyt na nitrylowe rękawiczki lekarskie ;/



 Te kajaki są często pomijane bo nie 'wyglądają tak fajnie' jak te dwupowłokowe z Decathlona. Jakoś tak mało zaczepów, kształt taki serdelkowaty i tak dalej.

 BO TO MA NIE WYGLĄDAĆ, TO MA ROBIĆ ROBOTĘ.

 Pierwszą różnicą w stosunku do wcześniejszych jest materiał. Guma nitrilonowa zbrojona nylonem. Ten materiał ma legendarną trwałość - 30 lat i więcej. Dystanse jakie może pokonać kajak zanim zmęczenie materiału zacznie mu szkodzić - dziesiątki tysięcy kilometrów.

 Druga różnica to ciśnienie - 0.2-0.25 bar, co powoduje że kajak jest dużo sztywniejszy. Nie ma już wrażenia pływania na materacu, bliżej mu do sztywnego kajaka. W dnie montowane są zawory bezpieczeństwa żeby nie pękł zostawiony na brzegu w słońcu.

Trzecia to wymiary - te kajaki są zdecydowanie smuklejsze. 0.76-0.83m., są też dłuższe trzyosobowe mają 4.1-4.5m.

 Sztywność i smukłość przekłada się na szybkość i mały wysiłek przy pływaniu. Solarem po stojącej wodzie można zrobić 40+km dziennie, na rzece 70-80km. Jeszcze smuklejszym Seavawe da sie zrobić 100km dziennie na rzece.

 Jednowarstwowy, nienasiąkliwy materiał schnie w kwadrans. Jest przy tym bardzo elastyczny, więc po spakowaniu kajaki się z 30% mniejsze niż te z PCV. Jest odporny na przebicia. Dopóki nie trafimy na szkło, ostry kamień czy drut - nic mu nie będzie.

 W Europie najpopularniejszym producentem jest Gumotex:

  • Twist - jedna osoba na wyprawy, dwie na dzienne pływania
  • Solar - dwie osoby na kilkudniowe spływy, trzy na dzienne pływanie
  • Seavewe - jak Solar plus przypinany pokład przez co można nim pływać po morzu.
  • Safari - krótki kajak z samoodpływowym dnem na zwałki i górskie rzeki. 
  • I jeszcze kilka innych dla wędkarzy, do szybkiego pływania na rafting itp.

Ten kajak jest idealny dla kogoś kto złapał zajawkę, wie że będzie pływał kilka razy w roku. Jednocześnie łatwość obsługi i pakowalność powoduje ze nie potrzeba ani auta ani miejsca do suszenia. 

Więcej info o najpopularniejszym kajaku Gumotexa - Solarze - TUTAJ

 

Ekstremalnie drogie kajaki gumowe - hypalon i neopren.

 Jedynym producentem takich kajaków jest Grabner.

Materiał to guma hypalonowa zbrojona nylonem. Ciśnienie robocze 0.3-0.35bar. Zawory bezpieczeństwa na każdej komorze. Boczne komory nie są owalne tylko w kształcie 8 przez co kajak jest bardzo smukły.

 Długości od 4 to 5m. Dopinane pokłady, różne wersje, akcesoria.

 Cena najtańszego modelu to 8000 pln. Najdrożeszgo 15 000pln.

 Technicznie ten kajak ma same zalety. Łatwo się składa, jest trwały, mieści dużo bagażu przy jednocześnie smukłym kadłubie.

 Dla kogo? Myślę że tylko dla pasjonatów tego sportu którym Gumotexy przestały wystarczać.


 Kajaki hybrydowe - cały zakres cenowy

  Do tej grupy należą AquaMarina Steam i Betta (są różne wersje dna), Scorpio Hybrid oraz Thaya i Rush z Gumotexa, Alfa oraz Spark z Zelgera.


  Kajaki składają się z dwóch części. Burty połaczone z dnem oraz wkładana podłoga. Konstrukcja jednowarstwowoa. Burtowe komory pompowane od  0.1 bar (aquamarina),  0.2 bar (Gumotex), 0.3 bar (Zelgear).

 Natomiast podłoga jest pompowana do 0.5bar (Gumotex i Zelger) do 0.69 bar (aquamarina). Jest ona zrobiona z tkaniny DS i ma twardość deski SUP. Bardzo twarde dno powoduje że całość zachowuje się jak zwykły sztywny kajak. Brak wybrzuszeń daje prędkość, stabilność kursową i brak uginania się na fali.

 Kajaki schną szybko, po spakowaniu zajmują worek 90-130 litrów. Niestety mata DS wyjątkowo słabo się składa i nie wolno jej załamywać - stąd trzeba się dokładnie trzymać instrukcji przy pakowaniu.. 

 Dla kogo? Dla tych których kajaki wciągnęły i nie szkoda zapłacić im 2000-5000 za kajak. Równie dobrze nadają się do jednodniowych pływań jak i na wyprawy. Rush z Gumotexa ma dodatkowo dopinany pokład i certyfikacje morską. Aquamariny mają samoodpływowe dno i również dopuszczenie morskie, Zelgery to transportowce na wyprawy - nawet na kilka miesięcy.

Suszenie i pakowanie zajmuje trochę więcej czasu  - około pół godziny. Jest to związane z koniecznością wyjęcia dna i przzetarcia go szmatką ;)

Z wymienionych powyżej Thaya i Rush mają niewyjmowalne wklejone dno - ich czyszczenie i suszenie zajmuje tradycyjny kwadrans.

Więcej o mojej hybrydzie możesz poczytać TUTAJ

 

Kajaki wysokociśnieniowe - full HP

 Najbardziej znane modele to Aquamarina Tomahowk i Itivi X500.

 

 Ten kajak w całości wykonany jest w technologii DS. Tak jakby trzy deski SUP powycinane i ułożone w kajak. Ciśnienie we wszystkich komorach 0.6-1.0 bar zależnie od wersji. 

Najpopularniejsze to chyba Tomahowk 1 (dł 375 cm) i II (440cm). Zastosowaie paneli HP powoduje że burty są cienkie - 7cm dzięki temu nawet smukły kajak ma w środku ok 60cm szerokości.

Konstrukcja sztywna, duży margines bezpieczeństwa na przegrzanie i związany z tym wzrost ciśnienia. Cena... no cóż. jedynka to około 3000 pln, dwójka to 4000pln.

Kajak po spakowaniu jest duży - ok 140 litrów. Torba na niego od razu ma kółka. 

Schnie szybko, pompuje się szybko. 

Minusy: mniejsze komory powodują że jest mniejszy zapas pływalności. TII ma tylko 220kg, a hybrydowy Spark o tej samej długości 350kg.  Oczywiście nikt tyle do kajaka nie wpakuje, ale mniej napakowany kajak siedzi płycej i jest szybszy.

Z testów na forach wynika że zarówno FullHP, Hybrydy i Seavawe Gumotex mają praktycznie te same prędkości na wodzie.

Natomiast FULL HP mają niższą stateczność początkową - trzeba na nim bardziej pilnować kierunku fali i nie pozwalają na leżenie i spanie - fala może je obrócić.

Do tego płaskie burty są bardziej podane na wiatr przez co kajak słabiej się sprawdza na morzu czy dużych jeziorach.

Dla kogo fullHP? Dłuższe spływy z bagażem - na kilka kilkanaście dni. Jednodniowe pływania jeśli przywozisz go samochodem. Dobre rozwiązanie jeśli nie masz garaży - schnie szybko w domu leży tylko w torbie.

----------------------------------------------------------------------------------------------------

Na razie tyle ;)

Jeśli ktoś ma pytania - zadawać w komentarzach.



niedziela, 11 kwietnia 2021

Spływ Białą Przemszą - od mostu w Błędowie do mostu w Rudach.

Zycie kpi sobie z naszych planów.

 Miałem jechać w sobotę, nie wyszło, pojechałem dziś. Przystanek przejechałem, musiałem iść kawałek spowrotem. Rzeka przy samym mości w Błędowie wygląda pięknie, szeroka na pięć-sześć metrów, głęboka do kolan i bardzo czysta woda.
 
 
  
Start spod mostu o 10.15. Rzeka przy samym mości w Błędowie wygląda pięknie, szeroka na pięć-sześć metrów, głęboka do kolan i bardzo czysta woda.
 
 Chciałem płynąć zgodnie z mapą, ale się okazało że to niemożliwe. Trzeba po 50m odbić w lewo i płynąć miedzy drzewami. Zwałka na zwałce. Powalone drzewa co 10-20m. I tak się ciągnie aż do kładki nad bagnami. 
 

  Od tego miejsca trochę lepiej, rzeka wprawdzie wąska, ale dość głęboka by płynąć i bez zwałek. Niestety nic do dobre długo nie trwa. Po minięciu drugiej wieży widokowej. Znowu zaczynają się zwałki i ciągną do samego końca. 
 
  Pokonuje się górą, dołem, bokiem. Są płycizny i głębie więc co chwile wpada się po pas albo głębiej. W większości miejsc nawet się nie opłaca wsiadać do kajaka, bo za płytko, zresztą i tak za kilkanaście metrów trzeba z niego wysiąść. Zdjęć ze zwałek nie mam, zbyt zajęte ręce ;)
 
 Przy kilku przenoskach ludzie na brzegu (tam są dwa szlaki) pytali co ja tu właściwie robię ;)

 Pół kilometra przed mostem jest jeszcze duża bobrza tama. Spiętrzenie lekko licząc metr dwadzieścia.
 
 

I w końcu most w Rudach (Rudzie? Rudym? ) Pierwotny plan zakładał że dopłynę do Okradzionowa do mostu przy boisku, ale skończyłem właśnie na tym moście. To jakieś  dwa-trzy kilometry wcześniej.
 
 Pomimo tego że przemoczone ciuchy zmieniałem na cito, i maszerowałem chyżo, to ze stu metrów zobaczyłem jak mój autobus odjeżdża.
 Następny był za godzinę i dziesięć minut więc odsiedziałem swoje na przystanku.
 Potem już w autobusie, trzy przystanki przed domem, pękła ośka w wózku. Obejrzałem go, zrobiłem RFCA i wyszło że jest źle zaprojektowany. Nie chce mi się go reklamować, dorobię nową ośkę tym razem dobrze zaprojektowaną i będzie tego. 


Więcej niż na zdjęciach można zobaczyć na filmie. W zasadzie to nie jest film z pływania tylko z przenoszenia kajaka.


Gdyby ktoś potrzebował ćwiczeń ogólnorozwojowych z gimnastyką akrobacyjną, to polecam ten kawałek. W zasadzie nawet kajaka nie trzeba brać ;)


niedziela, 21 lutego 2021

Lokomotywa w Łazach.

 Krótka wycieczka. Pociągiem do Łaz i powrót rowerem przez mniejsze wsie, tak żeby objechać jak najwięcej stawów w okolicy. 

 Największe zaskoczenie to lokomotywa w Łazach.

Jest wielka. Razem z tenderem ma ze 30 metrów. Koła lekko licząc 100cm średnicy. Najfajniejsze w oglądaniu lokomotywy z bliska jest to że można poznać analogową technikę sterowania.

 Zasada działania lokomotywy jest prosta. Palenisko, wymiennik, para, przegrzewacz, skrzynka rodzielcza i tłok dwustronnego działania. Ale jak się przyjrzeć to widać że lokomotywa ma zmienne fazy rozrządu. Obrót koła za pomocą dźwigni steruje ruchem suwaka w skrzynce parowej. Ale maszynista odpowiednią wajchą może regulować jak dużo pary i w jakiej sekwencji. Może podać na upartego przeciwparę i wtedy lokomotywa jest jednym wielkim hamulcem.

 Do tego maszyna ma milion smarownic. Kalamitek jeszcze wtedy nie było. Więc tu praktycznie każdy ślizgowy element ma swoją smarownicę albo olejarkę. 

 Do tego dochodzą jeszcze układy regulacyjne. To że można zmieniać fazy w ruchu to jedno. Ale kalibracja GMP i DMP jest do zrobienia za pomocą klucza 20.  Można tuningować maszynę na postoju żeby lepiej na obroty wchodziła.

 No i zawleczki. Każda nawet najmniejsza śrubka na regulatorach ma swoją zawleczkę albo kontrnakrętkę.

 

 Do środka można wejść i podotykać. Wajchy dają się przekładać, ale zawory już zakleszczone. Tylko na filmach uruchomienie lokomotywy jest łatwe. W praktyce to cała sekwencja  a dźwignie nie mają wskaźników położenia. Czyli reguluje się coś i patrzy na zachowanie manometrów na górze. 

 W praktyce jazda tym pojazdem to była ciągła walka z żywiołem. 5 ton węgla na 100km czyli ok 2 godzin jazdy. Piętnaście zaworów i sześć manometrów do ciągłej obserwacji i regulacji. Drążki hamulca, wajcha zmiany faz, jakieś dodatkowe wajchy od upustu pary, regulator ciągu kominowego.  5 ton węgla do przerzucenia ręcznie w ciągu dwóch godzin w dwie osoby jednocześnie pilnując szlaku i oprzyrządowania. Nie wiem ile wynosiła zmiana robocza, ale na pewno za długo. 

 Znany z filmów widok, gdzie maszynista wygodnie wygląający przez okienko, gwiżdże dając sygnał do odjazdu i w uśmiechem rusza, to jakaś ponury dowcip.

 Przy okazji jak lokomotywa jedzie, to robi z komina buch-buch-buch. Niby spoko bo to po prostu para schodząca z tłoków, ale czemu kominem skoro tłoki są na dole? Ano dlatego że rozprężona para schodząca z tłoczysk jest kierowana od dołu do komina (klasyczna zwężka Venturiego)  żeby podnieść w nim ciąg. Czyli - lokomotywa ma swoiste turbo zamontowane.




piątek, 5 lutego 2021

Wózek na kajak

 Kilka razy przenoszenie całości sprzętu dało mi solidnie w kość. Kajak plus sprzęt biwakowy to jakieś 30kg. Najgorsza była chyba trasa w Płocku. Najpierw pół dnia wiosłowania, a potem trzy albo cztery kilometry przenoszenia w pełnym słońcu. I to pod górę.

 Wózek na kajak ratuje życie. Na samym początku kupiłem wózek z BagProjekt. Nietety nie dobrałem rozmiaru. Chciałem żeby zajmował mało miejsca więc wziąłem model do 50kg. Nie nośność była problemem tylko wymiary - spakowany kajak ocierał się o koła. No i wstyd przyznać, ale kilka razy zapomniałem odstawić go do garażu  i skorodował. Teraz służy do prac ogrodowych.

 Są fajne wózki Eckla, ale wąż w kieszeni powstrzymuje mnie przed wyłożeniem 500-600pln za któryś z nich. Eh mają tam nawet taki dedykowany do kajaków pneumatycznych ale z 1000pln..

 Na szczęście udało się znaleźć wyprzedaż w Decathlonie - złapałem ostatnią sztukę aluminiowego wózka przecenioną z 350 na 249. Do tego zużyłem wszystkie bony promocyjne które dostałem za różne zakupy i w sumie zapłaciłem za wózek 80pln.

 Wózek jest aluminiowy na dużych pompowanych kółkach. Można go sprytnie zdemontować - ośkę da się wyjąć, kółka odczepić.

 Przymierzyłem spakowanego Sparka. Na wysokość pasuje idealnie, na podeście zostaje sporo miejsca, można go przez to odsunąć od kółek.

 Z kolei Solar zajmuje tyle miejsca co nic. Można by ze dwa zmieścic ;) Nie wiem jeszcze czy na Solarowe spływy będę wózka brał, ale jeśli tak to czuje że worki też będą jeździć na nim a nie na moim grzbiecie ;)

BTW: to zielone po lewej to ponton. No mam bajzel w piwnicy, ale to dlatego że od nowa przyklejam mocowania ławeczek w pontonie. A ze miejsca brak to mogę robić jedną dziennie .

niedziela, 17 stycznia 2021

Wschodnie konstrukcje pneumatyczne.

 Przedruk posta z FW z drobnymi zmianami.

Rzecz o konstrukcjach pneumatycznych ze wschodu. Generalnie wschodnie tereny to obszar na którym pływających jednostek najróżniejszych typów jest od groma i ciut. Obfitość daje różnorodność. Dlatego, kajak modułowy produkcji hamerykańskiej który był hitem 2017, w ZSRR był produkowany w latach 90 w kilku różnych wersjach. Segmenty były dobrane tak żeby po odwróceniu mieściły się jeden w drugim. Duży plecak, przekształcalny na 6m sprzet pływający.

Na tamtych terenach bardzo popularne są sprzęty składane i dmuchane. Wręcz wygląda na to że jest ich więcej niż sztywnych. Jak doczytałem na wschodnich forach powody są dwa. Po pierwsze gdzieś to trzeba trzymać. Małe mieszkania i częsty brak garażu, czyli kajak musi się zmieścić w szafie. Druga rzecz - transport. Najczęściej jest to pociąg lub autobus. Dużo rzadziej auto. Dlatego łatwiej przewieźć składaka w torbie 1.5metra długiej niż sztywny kajak nawet jeśli ma tylko trzy metry.

Z ciekawszych konstrukcji które znalazłem.

Khatanga (Хатанга) - https://streamboats.ru/products/kayaks-hatanga/kayak-hatanga

Obrazek

Wersje 1/2/3 osobowe zwykła oraz sport. Sport ma pełny pokład. Największy ma 4,6 m długości, o.97 szerokość, i średnice burt 26cm. Dziób i rufa mają wzmocnienie z aluminiowych rurek (wyjmowalne). Dno wyjmowalne. Najbardziej zaskakująca jest ilość komór - cztery w burtach (podział przód tył lewo prawo) i dwie w wyjmowanym dnie. Do tego pompowane fotele.

Szuja (Шуя 1) - https://shuya1.tritonmoscow.ru/

Obrazek


Też w wersjach 1/2/3. Najdłuższa wersja 5m (3 osobowa). Boczne komory typu 8. Częściowy szkielet (jak w neris smart) i siedziska będące cześcię szkieletu. Ten kajak też ma dużo komór wypornościowych - burty są dodatkowo podzielone góra-dół. Wygląda mega smukłe a na filmach widać ze jest szybki. Ma dopinany pokład. Porównując filmy z Szują i Nerisem smartem to jednak bardziej mi się Szuja podoba. Choć jej minusem jest brak zaworów bezpieczeństwa na komorach które ma Neris.

Szuja jako jeden z niewielu sprzętów ze wschodu jest dostępna w zachodniej europie. Niemiecka firma rozprowadza je pod nazwą Nortik Scubi. Ceny są dość zawrotne - 4500pln za model jednoosobowy z podstawowym wyposażeniem.



Barbarzynca (Варвар) https://timetrial.ru/produktsiya/naduvnye-baydarki-kayaki-kanoe/naduvnoy-kayak-varvar-gigant-odno-i-dvukhmestnyy/

Obrazek

Wersja 1/2/3 osobowa. Długości 340/380/460 cm. Metr szerokosci, grube dno i masa otworow wypływowych jak w Safari. Zadnych metalowych elementow ale za to możliwość zamowienia wzmocnionego dna z 850gcm do 1200gcm. Z zalozenia to byl kajak wedkarski a okazal sie popularnym modelem wyprawowym. Na yt jest świetny kanał https://www.youtube.com/watch?v=K20U3nBZxy8&t=667s - relacje ze samotnych spływów trwających 30-50 dni. Co jak co ale rzek to można Rosjanom zazdrościć.


Z nieciekawych

Szczuka (Щука) - to jest jakaś ryba

Obrazek

Produkowane w wersjach od 1 do 4 osobowej. Użytkownicy twierdza że zawsze trzeba liczyć osobę mniej bo bagaż. Największa wada - podwójne ścianki i materiał wewnętrznych balonów prawie niemożliwy do sklejenia w warunkach spływu. Konieczne rozpuszczalniki, specjalne kleje i opalarka.

 

 Brodjaga. (Бродяга) http://www.aquagraphic.spb.ru/boats/PP/#

Obrazek

To jest bardzo mała łódka. Długość 2.8, szerokość 0.82, średnica burt 0.25m. Masa (w wersji z pokładem) 5,7kg. Po spakowaniu 0.12x0.2x0.6m czyli bardzo mała. A ma nawet aluminiowy wspornik pokładu, stewę dziobową i rufową, półsztywne siedzisko i aluminiowy zręb kokpitu. Ładowność 120kg.

Obrazek
Można ją też kupić w wersji "wielka" wtedy ma długość 3.2, masa rośnie do 7.5 i ma dodatkowy luk na rufie.Te czarne kwadraciki na pokładzie to zaczepy taśm do trzymania dry baga.

Ciekawostką jest materiał. ПВХ o gramaturze 640gmkw. Ten materiał jest często i błędnie tłumaczony jako PCV. Ale to nie jest PCW tylko guma zbrojona nylonową tkaniną. Jeżeli ktoś miał okazję korzystać z pontonów Mewa, Czajka - wyprodukowanych po 2000r i przywiezionych z Rosji, to one są właśnie z tego materiału. Ta guma jest naprawdę zadziwiająco wytrzymała choć cienka.

BTW: to jedyny kajak dla którego znalazłem od razu informacje o cisnieniu roboczym - 0.25-0.3 bar - czyli sporo.


Harpun (Гарпун) z tej samej firmy co poprzednia.

Obrazek

Wystepuje w wersjach od 3.6 do 4.7m długości. Ciekawostką jest szkielet.

Obrazek

Jedn szkielet to dziobnica, stewa rufowa i kil, a drugi to wsporniki pokładu. Ale te dwa skielety nie są ze sobą spięte bezpośrednio! Burty okrągłe średnicy 25cm, ładowane do 0.3-0.35 bar. Wow. To musi być sztywne.

I najnowszy wynalazek z tej samej stajni:

Kajak 2020 (Каяк 2020)

Obrazek

Na oko wygląda jak zmieniona Brodjaga, ale nie do końca. To raczej mieszanka obu poprzednich. Kajak jest bardzo wąski 0.65m przy długości 3.40. Żeby było miejsce w środku średnicę komór zmniejszono do 0.15m. Ale to daje bardzo mało wolnej burty. Więc zastosowano trik z Garguna i dano bardzo wysokie wsporniki pokładu które robią wysokość pod nim. W efekcie otrzymano kajak chyba najbardziej zblizony gabarytami do polietylenowej jedynki. No i sztywny bo burty są bite na 0.3-0.35 bar.





Viking - z tej samej firmy.

Obrazek

W zasadzie to Harpun ale bez rozbudowanych wsporników pokładu. Tylko boczne komory i częściowy denny szkielet aluminiowy. Ale żeby podnieść sztywność konstrukcji, burty są bite do 0.4 bar !


Mają jeszcze kilka starych modeli. M in taki:

Obrazek

Dno I-beam na 0.3 bar i do tego aluminiowa konstrukcja która stanowi wspornik pokładu. Wycofali się z tego modelu ale pomysł ciekawy. Unika się tego co w składakach dzieje sie pierwsze - przecierania dna przy ruchach s szkieletu. A sam pokład wykonany jest z dużo lżejszego materiału przez co całość traci na masie.

 

Kolejny model (tym razem z Ukrainy)

Żakar 52 (Жакар 52) https://solaris-boat.com.ua/p859320050-kayak-zhakar.html

Obrazek

Dlugi na 5.2m, szeroki 0.85m. Razem z osprzętem waży 15kg. Zrobiony z pcv 650gcm. Nie ma informacji o ciśnieniu ale przy tej gramaturze i dobrym klejeniu to -0.15-0.2bar. Producent chwali się że ze względu na kształt można nim utrzymać ciągłą prędkość 8km/h. Wygląda spoko, ale minimalistyczne siedzenia to porażka. Każda wilgoć oznacza że się siedzi zadkiem w wodzie.




I pnownie z Rosji.

Laguna (Лагуна 440)

Obrazek

To jest SOT. Długość 4.4, szerokość 0.9. Grubość dna ok 0.2m. Ciekawostką jest zawór bezpieczeństwa, a zupełnym zaskoczeniem fakt że ten kajak ma tylko jedną komorę. w razie przebicia w którymkolwiek miejscu po prostu tonie...

 

 

Przeskok do  Rosji.

T-34 (nie ma co tłumaczyć) https://mvtur.ru/category_1774/36727/

Obrazek

Długość 3,4m, szerokość 0.98, średnica balonów 0.3m. Dno pompowane. Pomimo tego że kajak jest strasznie krępy, jest to kajak na wyprawy a nie na łowienie. W sumie trzy komory, materiał to pcv 850 gcm, dużo d-ringów i taśm do utwierdzenia worków żeby nie wypadły przy kabinie. To jest największy konkurent Warwara, bo forumowe opowieści potwierdzaja że qualita jest zacna. Warto też zwrócić uwagę że nawet taki prosty (a wręcz prostacki) model, ma wyprofilowane coś na kształt dziobu żeby poprawić nautykę.
Ten model pokazuje też że nie zawsze siedzisko musi być komfortowe. Kawałek sklejki to i tak luksus.

Przy okazji dowiedziałem czemu ruskie kajaki są takie wielkie. Chodzi o ichnią normę dopuszczającą sprzęt do pływania. Po pierwsze, podawana nośność to objętość najmniejszej komory uznanej za komorę. Więc jeżeli burty mają np 2x200 litrów a dno 100 litrów to w katalogu może być to opisane jako : dwukomorowy z wyporem 200kg, albo trzykomorowy z wyporem 100kg. Po drugie, użytkownicy traktują tę wartość jako sugestię i ładują po prostu ile się zmieści. Więc jak kajak jest policzony na styk, to zyskuje złą opinię jako "lichutki". Za to jak policzono margines 50% to wtedy wszyscy są zadowoleni bo się zmieścił i samowar i kanapki i koza i zapas drewna.


I następny - tym razem specjalistyczny.

Katana (Катана)
http://verfberdsk.ru/

Obrazek

Dwumiejscowy kajak morski dla (werble) - freediverów oraz tych co z kuszą na ryby polują. Długi na 4.4m , szeroki na 1.05. Chyba najszerszy dmuchaniec jaki widziałem. Nośność 220kg. W zestawie dodatkowa boja i uchwyty na wiosła które pozwalają na:

Obrazek
Ano właśnie na wygodne wchodzenie na kajak z wody, nawet jeśli się ma płetwy. Uwżam że to jest kurcze genialne rozwiązanie. Mega proste i mega genialne. Oczywiście ruski kajak nie byłby kajakiem jakby nie można nim płynąć na wyprawę, więc tym też można. Wtedy po prostu się go przeciąża bagażem...


A teraz przed państwem... tadam... ściśle tajny projekt z Laboratorium Wyposażenia Turystycznego. Nie żartuje, ta firma serio tak się nazywa.

Limbeko (Лимбеко) [url]http://www.турлаб.рф/2015/09/blog-post.html[/url]

Obrazek

Monstrualne 2.85 długości i metr szerokości. Burty ćwierć metra średnicy - co oznacza że w środku pozostaje 50cm na żopsko. A przypominam że Gumotexy mają najczęściej 36-42cm między burtami. Dzięki temu że jest szeroko, jak widać po zapakowanych bagażach, zmieści się i Masza i Niedźwiedź a dla szybkowaru też nie braknie miejsca. Fajnie ma rozwiązane pompowane oparcie dla pleców. Tak mi się skojarzyło że ktoś narzeka na rurkę pokładnika co plery odgniata w Swingu..

Komór pływalnościowych ma w sumie cztery. Dno się składa z dwóch. Jedna ma kształt litery O, a druga I wstawionej w to O. Więm mętne dłumaczania, ale finalnie dostajemy pseudo-kil w tym kajaku.

Obrazek

Widać wybrzuszenie? No widać.

Obrazek

Oczywiście bagaże nie mogą moknąć, więc do całości dorzucony jest pokład. Zapinany na rzep dookoła i na plastikowe spinki. No i nawet kot się zmieścił.

 

Drugi wynalazek z Laboratorium... , przy okazji owo laboratorium mieści się w Czelabińsku. Ostatnim mieście Europy. Dalej już tylko stepy Azji. Dla Rosjan, Czelabińsk to taki nasz Wąchock. ;)

Łódź-katamaran (БайКат) no nie da się tego ładnie przetłumaczyć.

Obrazek

Tutaj twórca poszedł po całości. Zróbmy kajak, ale też i katamaran. I żeby nadawał się na białą wodę. I żeby siedzieć wyżej coby żopa nie marzła. I żeby zabierał dwie osoby i bagaż (wiadomo samowar), albo jedną osobę, i żeby można łatwo wejść z wody, a no i jeszcze żeby można silnik podpiąć....
Wyszło takie niegłupie cudo jak na zdjęciu. Długie na 4m, szerokie na 0.91. Balony 31cm średnicy. Dno jest przysznurkowane w połowie wysokości bocznych walców. Podstawy siedzisk zapewniają poprzeczną sztywność konstrukcji. W tym układzie dno jest zawsze kilka cm nad wodą, co się nachlapie spływa na boki. A żeby mniej się chlapało, to jest też dołączany pokład. Full opcja normalnie. Aha, całość waży 14kg tylko ;)

Ostatni ciekawy wynalazek z tego labu.

Obrazek

Naduwnoj spasatielnyj żylet - czyli nadmuchiwana kamizelka ratunkowa. Do transportu spuszcza się powietrze i całość zajmuje tyle co półlitrowa butelka. Przed spływem trzeba go normalnie napompować, zabezpieczyć zawory i gotowe.


Dobra, tera znowu skok na Ukrainę. Myśleliście kiedyś żeby pływać like a boss? Rozwalić się w kajaku niczem na fotelu?

Байдарка LionFish https://lionfishsub.com.ua/p987043006-bajdarka-lionfishsub-kayak.html

Obrazek

Długość 4 metry, szerokość 1metr. Szerokość między burtami 45 cm. Ogromne siedzenia. Wyjmowana nadmuchiwana podłoga. Zaczepy do holowania przód/tył. Możliwość przypięcia silnika. I po co to wszystko? Bo to jest kolejny kajak dla freediverów i łowców - tym razem przeznaczony na spokojne rzeki i jeziora. Wyjmowane dno pozwala go łatwiej wyczyścić w środku. Te ogromne jak na kajak fotele pozwalają rozwalić się wygodnie i odpocząć po nurkowaniu. Zaczep do holowania z tyłu jest do podpięcia małej bojki dla nurków - ta firma też je produkuje.

 

Epizod 4 Nowa nadzieja.

Ciekawostka - na yt jest film jak się pływa Bradjagą. Malutkie to to i zwinne. A za siedziskiem w miejscu dry baga, kajakarz przymocował rozkręcony rower. I wcale to dramatycznie nie wygląda.

Smiena 1 (Смена-1) też od kompanii Timetrial.

Obrazek

Długośc 3,3 szerokośc 0.7. Żeby się wogóle kajakarz żopą zmieścił to boczne komory są w postaci 8. I mają 20cm szerokości, więc miedzy nimi zostaje 30cm... trzeba być serio wąskim w tyłku żeby dac radę. Stały pokład i dwa miejsca pod bagaże na pokładzie. Kajak wygląda ekstra, ale na forach nie jest chwalony. Kilka skarg było na "krzywo uszyty".


Nalim (Налим-450) http://stalker.lib.ru/nalim.htm

Obrazek

Z tej samej firmy co Szczuka, tyle że największy model. 450 to nie długość tylko nośność. Długość to 5,9m. Szerokość 1 metr. Można zabrać rodzinę...



Odyseja 570 (Одиссей 570 )
https://mp1.by/catalog/lodki-i-motory/baydarki-rafty/trekhmestnaya-naduvnaya-baydarka-odissey-570/

Obrazek

Długość 5.7m, szerokość 0.98m czyli metr ;) Rosjanie widać mają taki standard. Metr kajaka to akurat. Nie zmarznie człowiek a i oddychać można... Materiał pcv 900gcm, ciśnienie 0.15-0.2bar. Nośność jak widać.. Masza, Niedźwiedź, szybkoar i dwa psy...


Sport 450 http://baydarka.top/

Obrazek

Wymiary 4.5-4.8m, trzy osoby, grube pcv, tradycyjny już metr szerokości. A poza tym - hulaj dusza. W tej firmie można sobie zamówić kajak uszyty pod siebie. Jest to bowiem jednoosobowa manufaktura, produkująca pod indywidualne zamówienia.

 Rozdział szósty: Mistrz i Małolata.

Najpierw krótki wstęp. Wiecie jaka jest główna różnica między wschodnimi i zachodnimi pływadłami? Koncepcja procesu technologicznego. Kto ma solara? Miandas łapa w górę proszę... i Wilku też. Peterka - wiem u ciebie seaveawe jest ale idea ta sama.
Jak rozłożycie wasze sprzęty na płasko (piszę o kajakach) to zobaczycie że one składają się w zasadzie z dwóch głównych wykrojów. Dolne dno i zewnętrzne części burt to jeden, a górne dno i wewnętrzne części burt to drugi.. Najciekawsze jest to że oba te kształty są dokładnie takie same. Wystarczy wstawić dennice między warstwy, skleić wzdłuż krawędzi i zagiąć. Oczywiście żeby nadać odpowiedni kształt, wykrój musiał być porozcinany wiec go trzeba teraz skleić a na zakończeniach dać wzmocnienia. Stąd w gumotexach są takie cztery wewnętrzne czarne gumki symetrycznie wklejone.
Cwane nie?
Jeden wykrój do plotera i taki twist 2n gotowy. So solara i sv trzeba jeszcze dorobić pokłady.

Natomiast we wschodnich konstrukcjach, jest zastosowana zasada z pontonów. Balony osobno wycinane i klejone, a na koniec dołączane dno. Dlaczego tak? Myślę że większość wzorowała się na tym co znała z życia czyli pontonach wojskowych. Przez to tracimy optymalizacje procesu, dokładamy sobie roboty ale... jak ktoś coś spapra to nie tracimy całego brytu tylko fragment konstrukcji ;) A dodatkowo możemy stosować różną gramaturę materiału.
Dlatego wiele firm daje opcje: w standarcie tkanina 650-850gcm z możliwością level up aż do 1600gcm.

No i do tego można jeszcze bardziej kolorami mieszać. Dzięki temu na dno od spodu wrzucamy akurat to czego jest nadmiar na magazynie ;)



Boathouse https://boathouse.kiev.ua/

Obrazek

Najpierw model turystyczny serii STREAM. Trzy metry długości, metr szerokości (pisałem już że to standard? ). Ponieważ jest to model jednoosobowy, więc ładowność wynosi TYLKO 210kg. Natomiast gabarytowo 120 litrów bagażnika. Czyli Niedźwiedź bez Maszy, ale z samowarem, szybkowarem i termoforem. Dlaczego taki katamaran zamiast uczciwego pontonu? Po pierwsze primo: balony są proste co znacznie redukuje opór całej konstrukcji. Po drugie nie siedzi się tyłkiem w wodzie więc nie ziębi tak w poślady. Po trzecie - samoodpływ co się nachlapie od razu dołem znika. No i konstukcja jest skalowalna - można ją wydłużać aż do 680cm - prawie siedem metrów katamaranu.

Ale na tym się nie kończy...

Obrazek
Jeżeli Niedźwiedzie są dwa i Maszy też jest więcej niż jedna, a wyprawa się zapowiada długa, to trzeba mieć taki wynalazek jak powyżej. 3 metry szerokości, 8,6m długości. Nośność 1,3 tony. Całość waży 115kg i mieści się w pojemniku 60x60x210cm więc taka mniejsza szafa. Co ciekawe - namiot który na tym stoi jest w zestawie.


Jeszcze dwa modele.


VEGA https://timetrial.ru/en/products/naduvnye-baydarki-kayaki-kanoe/universalnaya-naduvnaya-baydarka-vega-1u/#pid=3

Obrazek

To jest flagowiec TimeTrial. Wystepuje w czterech wersjach 1os 360 i 400cm dlugosci, 2 os 480 cm, 3 os 560 cm dlugosci. Model standardowy (niebieski ) jest wykonany z PCV 750. Wszystkie inne kolory z 900. Widac firma najpopularniejszy kolor bierze z Niemiec, a reszte gdzie popadnie. Szerokosc 90cm, boczne komory typu 8, szerokosc w kokpicie 42 cm. 3 komory powietrzne (burty i podloga). Kilka lat temu byl model z 5 komorami (burty dzielone gora/dol) ale wycofano sie z jego sprzedazy.
Jest mozliwosc dodania pokladu.

Pomimo tego ze jest to flagowiec tej firmy, ma on mocno przecietna opinie. Na forach sporo ludzi zali sie ze jest krzywy. Jedna burta jest wyraznie dluzsza od drugiej, i od gory wyglada to jak banan. No i firma w odpowiedziach rowniez sie nie popisuje. Typowa odpowiedzia jest "wymiary z 3% tolerancja, o czym informujemy na karcie katalogowej". Ok. Nie ma wiekszego znaczenia czy kajak jest o 3% dluzszy czy krotszy. Na 4m to wychodzi 12 cm. WIdac to ale dramatu nie ma. Natomiast jezeli jedna burta jest dluzsza od drugiej o 12cm to juz musi byc dramat.
Drugim czesto wymienianym felerem jest poklad. Doczepiany na rzepach jest najczesciej za krotki i za mocno naciagniety. ALbo nie da sie go wogole dopiac, albo odchodzi jak kajak zaczyna pracowac na fali, albo , i to jest hit jak dla mnie: jak sie wygodnie oprzesz to naciagi od siedziska podnosza pokad do gory i robi sie szczelina miedzy nim a kadlubem.

A zeby bylo smieszniej, z tej samej firmy schodzi Warwar do ktorego nikt nie ma praktycznie zadnych zastrzezen.


Samurai-2 Ta sama firma

Obrazek

Dlugosc 4.8m, szerokosc 1m , jakze by inaczej… Metr szerokosci musi byc. Dlugie polpoklady na dziobie i rufie. 24kg masy i zero informacji o cisnieniu roboczym. Na forach praktycznie o nim nie slychac.